Lustro

I am beautiful. I am free. I am me. I love myself.
Nucę za głosem w radiu… Jaki takie proste…
Mój umysł rozumie,
wszystko przerobione,
wyczytane w poradnikach,
ścieżki w głowie jak wydeptane szlaki.
Tylko ciało milczy.
Nie śpiewa ze mną.
Nie czuje.
Stoję przed lustrem
i patrzę na siebie jak na obcą.
Słowa – jak echo zza szyby,
jak cudzy język,
którego uczę się na pamięć,
ale nie mówię sercem.
Dlaczego?
Bo miłość była warunkiem,
a akceptacja – nagrodą.
Może dotyku zabrakło,
A oczy patrzyły tylko przez palce,
I na pewno nie na mnie.
Chciałabym wierzyć,
że pewnego dnia każda komórka
też odczuje –
że jestem sobą,
piękna,
wolna,
i że to wystarczy.
Jednak dzisiaj to nadal piosenka…

Dodaj komentarz