Zalotnie

Z gałązki na gałązkę

Całując tylko przelotnie

Pierwsze zaloty ptaków

W pierwsze dni wiosnenne

Jeszcze nieśmiało ciepłe

Ostrożnie dłuższe

 

Odświętnie błyszczące kosy 

Specjalnie na tę okazję

Nowe leciutkie piórka

Puch ulotny

Niosą wyżej i wyżej 

Do słońca

Do domu

Do gniazda

 

Zapowiedź miłosnego aktu 

W głośnych trelach

W świergocie radosnym

Melodia dziś właśnie zaśpiewna jak nigdy 

Miła dla uszu

Wyczekiwana z nadzieją 

Jak co roku przez długie zimowe miesiące

 

Kosy w akcji

Przysiąść nie można na chwilę

Zatrzymać wzroku

Pożądającego spojrzenia

 

Konkury w każdym gatunku

 

Dalej więc dalej

Z kwiatka na kwiatek

Za miłością

Rozkoszą krótką

Ale słodką

 

Za przedłużeniem wspólnego życia

 

Motyl cytrynek

Zielony o tej porze roku

Dojrzewa jak każdy 

W swoim tempie

Stęskniony za miłosnym aktem w pierwszym słońcu

 

Jutro już prawie będzie gotów o rękę poprosić

 

Motyl bowiem nie ma za wiele czasu

Czuje przemijanie jak nikt inny ze stworzeń

Szybko więc leci

Ciągle dalej i dalej

Porywany ciepłym wietrzykiem

Leciutko muska goliznę krzaków

 

Tylko dla oka lubieżnie nieokryta jest natura 

Kto spojrzy głębiej 

Ten dojrzy:

 

Zawiązki nowego życia

Nadzieję

 

Andzelika, 02.03.2026

 

Dodaj komentarz