W deszczu

Noga za nogą w deszczu

Spacer w mglistym powietrzu

Wilgotnym, śliskim

Od dżdżu – jak to wiosną.

Dookoła pachnie

Lasem rozpulchnionym

Gotowym do wzrostu

Gdzie nie spojrzysz – kiełkuje życie

Obok – rozkład materii

Cykl stary

jak cztery pory roku

Ziemia wciąga łapczywie wilgoć

Pragnie wody na przedwiośniu

Pierwszej, słonecznej miłości

Wiatru czułej pieszczoty

Ciepłego podmuchu prosto z nieba

z wyżyn bliskich chmurom i Bogu

Obłoki leniwe i rozespane

Zima była przecież długa

Czasami ciemna i szara

czasami płaczliwa

Dla wielu za ciężka, żeby przeżyć

Dla nas – szczęśliwców

Fortuna się dalej toczy…

Krok za krokiem

Rok za rokiem

Życie po życiu

Andżelika, 17.03.2026

Dodaj komentarz