Kategoria: Usłyszane

  • List 1

    Dzisiaj nie ukryję już tego sińca pod wzrokiem wścibskich sąsiadek. Rozmawiają, patrzą ciekawskie. Rozpoznały, że wczoraj za dużo wypił. Stał przecież z innymi chłopami pod sklepem aż do zmierzchu.  Sama sobie jestem winna, że nie zabrałam dzieci i nie schowałam się u teściowej pod lasem. Aż tak daleko napruty by nigdy nie doszedł. Bił, gdzie…

  • List

    Wchodzę do domu, a tu ciemno i głucho. Bordowe, ciężkie zasłony w stołowym zaciągnięte jak na noc, chociaż przecież już dawno południe. Czyżby nikt nie napalił w piecu? Czuję chłód, który wieje z każdego kąta. Łapczywie wciągam nosem zapachy, spragniona ciepłej zupy. Brzuch od razu dołącza się, burcząc przeciągle z głodu. Zawsze, gdy wracam po…