-
Wieczni tułacze
DLA MOICH BABĆ I DZIADKÓW Niby tyle lat minęło, a my dalej żyjemy tajną przeszłością, historią, o której się tak mało mówi. Pytamy, lecz czasami tylko snuje się skąpe opowieści. Życie było przed i jest po wojnie. A co było w tak zwanym międzyczasie? Przed wojną to się panie działo, oj działo! W krainie miodem…
-
Myśli o śmierci
Mama jest dokładnie dwadzieścia lat ode mnie starsza. To łatwe do policzenia, ile będzie miała lat, kiedy ja będę miała dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści…siedemdziesiąt, osiemdziesiąt… Sto… Nie, stu nie dożyje. Nie znam nikogo, kto by tak długo był na tym świecie. Płaczę. Nie chcę, żeby umarła. Zastanawiam się nad tym po raz pierwszy, że mama kiedyś…
-
Gra w kolory
Gramy na schodkach w kolory. Każdy kolor można złapać, parzy tylko pokrzywa. Nie przechodzi się wtedy do następnej klasy. Na to słowo piłka nie ma prawa wpaść w moje ręce. Nie lubię przegrywać, więc nazwę kolejnego koloru próbuję odczytać z ust Agnieszki. Ona jest starsza, wie lepiej, ustala reguły i na końcu zawsze wygrywa. A…
-
Iza
Nie wiem, jak i gdzie ją poznałam, bo my dzieci z dolnej wioski nie chodzimy bawić się z dziećmi z górnej. Tak było zawsze i tak jest. Tak jak Iza, po prostu pewnego dnia jest. Stoi przede mną, duża, chuda i piegowata, ciemne, piwne oczy pasują do kasztanowobrązowych, równo i ciasno splecionych warkoczy. Chude jak…
-
U babci
Dla mojej ukochanej babci Jasi Wszystkie dzieci chcą się ze mną bawić. Przychodzą i pytają, jest, przyjechała, nie przyjechała, to kiedy znów będzie?Najbardziej lubię grubą Marlenę. Krótko przycięta grzywka, pyzate policzki, zawsze uśmiechnięta. Nie jest taka ładna jak jej siostra strojnisia, ale Marlenę jakoś bardziej lubię. Z nią buduję domek za starą szopą. Mchem wykładamy…
-
Ziemia pod moimi stopami
Siedzę ze starą Pinkowską przed sklepem i patrzę na moje stopy. Małe, krótkie paznokietki. Sandałki, klapki. Obcięte paski, bo cisną. Stara Pinkowska patrzy uważnie, siwe włosy spadają jej na twarz, stara chustka marszczy się na czole pełnym bruzd. Ten mój mały, najmniejszy paluszek jest tak dziwnie zagięty. Nie pasuje do reszty. Pozostałe przyciskają go, wykręcają.…
-
Pieczątki
Co niedzielę ta sama śpiewka, niby-piosenka: „Daj mi nogę, daj mi nogę, bo bez nogi żyć nie mogę…” Nie wiem, skąd ona się w naszej rodzinie wzięła, ale słyszę ją co niedziela. Nie od mamy. Tata i babcia Wandzia tak śpiewają. Piosenka nie ma sensu. Bo czemu tylko jedną nogę i czemu bez jednej nogi…
-
Dziadek i ja
Dla dziadka Cześka Co rano siedzimy w kuchni pełnej słońca. Jeszcze w piecu się nie pali, a już panuje przyjemne ciepło. Czy ono od ciebie tak bije, mój ukochany mistrzu porannych ceremonii.Każdego ranka powtarzamy te same, tylko nasze, święte rytuały. Sadzone jajka na skwierczącej słonince, słodka herbata z aluminiowego kubka, pajda chleba krojona wyostrzonym na…
-
Wrażliwość
Dla Krysi Myślałam, że wrażliwy to ten, który cienkim głosem śpiewa pieśni smutne. Który patrzy wzrokiem z melancholią, sentymentalny, rozstrojony, do życia nieprzystający. Wrażliwości nikt nam nie włożył do kołyski i nie ćwiczył z nami jak pierwszej czytanki.Przyszła po prosto razem z nami, jest od samego początku. Zesłana jak Anioł Stróż przez hojnego Boga, co…
-
Trzepanie dywanu
Trzepię dywan trzepaczką. Przypomina mi poznański precel z podania o świętym Marcinie w książeczce dla dzieci. Nigdy takiego nie jadłam. U nas w wiejskim sklepie takich się nie spotka. Tylko zwykły chleb. Czasami z chrupiącą skórką, jak przywiozą dobrze wypieczony. W małym kiosku w Kamionnej, w którym pracuje moja babcia kierowniczka, częściej chrupiący i zdąża…
-
Wiejskość
Wiejskie baby stoją i gadają przy płotach. Śmiejąc się, pokazują sztuczne srebrne zęby. Albo własne, te dziurawe, niemyte, z resztkami chleba w głębokich szczelinach zaczerwienionych dziąseł. Nieumyte też mają siwe włosy, niedbale upchane pod kolorową chustką. Chustki nylonowe noszą latem, a grubsze, kolorowe, obszyte czerwonymi frędzlami, zimą. Zawiązane pod szyją – u tych starszych, u…
-
Żółty
Kwiatki są żółte. Jak żonkile u Moniki. I jaskry na pierwszego kwietnia. W tym dniu mama ma imieniny i żółte jaskry jak co roku zdążyły znowu wyrosnąć, choć niedawno jeszcze śnieg leżał i nawet śnieżyczki się nie spieszyły. Jaskry są żółte jak słońce, jak pola rzepaku, jak słoneczniki u sąsiadów za płotem. Czemu my nigdy…
-
Czerwone
Czerwone jest krzesełko. Wszystkie są w przedszkolu czerwone, ale tylko jedno na oparciu jest czerwono malinowe. Wszyscy chcą mieć to właśnie krzesełko. Każde dziecko w mojej grupie. Norbert przysuwa mi je tak jak wybrance, a ja z dumą przyciągam je do mnie. Bo jest moje, nikt na nie nie zasłużył tak jak ja – najlepsza,…
-
Kałuże
Jest po burzy. Kałuży pełne błotnistej wody. Wchodzę do kałuży, wpadam do wody jak Kamyk. Ciapę się, cieszę i brudzę. Nikt mnie nie widzi. Nikt nie marudzi. No to jeszcze raz. Jeszcze mocniej – ciap! Ciap! Chlap! Chlap do wody! Do tej głębszej, dobrej ciemniejszej, tej bardziej mętnej. Ciap! Woda wlewa się do kaloszy. Pryska…
-
Stary niedźwiedź i inne zabawy
Pierwszą zabawą, której się uczę w zerówce, jest „Stary niedźwiedź mocno śpi”. Wszyscy ją lubią, a ja się trochę boję, kiedy Norbert albo Artur z wrzaskiem rzucają się w moją stronę, udając, że jak niedźwiedź mnie zaraz połkną.Ja wolę „Mam chusteczkę haftowaną”. Melodia i zasada są podobne. Ktoś wybiera kogoś z kółka, tylko na spokojnie…