• Mama

    Jesteś boginią mojego dziecięcego świata. Najpiękniejszą kobietą, o dźwięcznym imieniu, które tak bardzo bym chciała po tobie dziedziczyć. Tak jak twój zawód – pielęgniarka, moje najskrytsze marzenie życzenie. Chcę też tak kiedyś pracować, bo staram się być we wszystkim podobna do ciebie, taka jak ty, dokładnie identyczna. Doskonała pod każdym względem, ciepła, dbająca, kochająca. Czuję…

  • Słodkości

    Czekoladki, Michałki, ciągnące karmelowe krówki, kolorowe landrynki i galaretka w czekoladzie i jeszcze ptasie mleczko w pudełeczku – szufladce – z misiem. Wyliczam, o czym marzę, co bym chciała dostać od dziadka Mroza tego roku i proszę pana Boga, żeby nie były to znowu herbatniki deserowe, ani okrągłe, suche biszkopty lub co gorsze długie cukierki…

  • Słabość

    Chłopaki nie płaczą. Nie marz się! Wstawaj i nie bądź baba! Nie udawaj, wcale tak mocno nie bolało. Krew ci leci? Poleci i przestanie. Do wesela się zagoi. Jutro, jak się obudzisz, już nawet nie będziesz pamiętać… Nie wolno być słabym, śmiesznie jest być słabym, cieniasem, mazgajem, paniusią, rozklejoną, płaczliwą babą. Wyzywamy się od ciot…

  • Poranne wstawanie

    Zawsze budzę się pierwsza. Śpimy na górze. W babcinym domu cisza jeszcze zalega. Słychać tylko kury za oknem, gdaczą miarowym tonem już co najmniej od godziny. Kiedy pierwsze promienie wschodzącego słońca padają na makatę nad babcinym łóżkiem, szeroko otwieram lekko dotąd przymknięte oczy i patrzę ze zdziwieniem na grę światła poranka i nocnych cieni wokoło.…

  • Prababcie Anny

    Anna, co za imię piękne, proste a jednak magiczne. Odkrywam, kreśląc je na papierze, że kiedy napiszę je od końca, też będzie Anna niezmiennie. Moje pierwsze zabawy słowem. Lecę z odkryciem do mamy. „Popatrz mamo, popatrz, co odkryłam!” Mama siada ze mną przy kuchennym stole. Już sprzątnęła dawno po obiedzie. Rozkłada papier i kreśli swoim…

  • Prababcia Julia

    Chciałam być zawsze jak moja prababcia Julia z Rostowa nad Donem. Już samo to imię powodowało we mnie uczucie uwielbienia dla niej. Julia, tak wdzięcznie brzmi, tak szlachecko i pięknie. Patrzę na jej zdjęcia. Cóż za kobieta! Tchnie świeżością, mądre oczy spoglądają z miłością na mnie. Zachwycają mnie jej kasztanowe włosy, o których babcia Wandzia…

  • List 1

    Dzisiaj nie ukryję już tego sińca pod wzrokiem wścibskich sąsiadek. Rozmawiają, patrzą ciekawskie. Rozpoznały, że wczoraj za dużo wypił. Stał przecież z innymi chłopami pod sklepem aż do zmierzchu.  Sama sobie jestem winna, że nie zabrałam dzieci i nie schowałam się u teściowej pod lasem. Aż tak daleko napruty by nigdy nie doszedł. Bił, gdzie…

  • Wycinanki

    Okno zamarznięte od zimna na dworze. Lodowe kwiaty namalował mróz. Mama mówi, że dziś taki siarczysty, a jego dzieła na szybach mimo wszystko są takie delikatne, jakby spod cienkich palców wyszły. Lubię patrzeć na te kwiaty, ale ich nie dotykam. Podziwiam tylko z bezpiecznej odległości. Ciepło mojej ręki i oddechu mogłoby je szybko zniszczyć. Piękne…

  • List

    Wchodzę do domu, a tu ciemno i głucho. Bordowe, ciężkie zasłony w stołowym zaciągnięte jak na noc, chociaż przecież już dawno południe. Czyżby nikt nie napalił w piecu? Czuję chłód, który wieje z każdego kąta. Łapczywie wciągam nosem zapachy, spragniona ciepłej zupy. Brzuch od razu dołącza się, burcząc przeciągle z głodu. Zawsze, gdy wracam po…

  • Stare fotografie

    Dla mojej mamy Często oglądam u babci stare zdjęcia. Czarnobiałe fotografie z poważnymi twarzami. Rzadko kto się na nich uśmiecha. Najczęściej patrzą na mnie zmęczony oczy. Oczy wystraszone. Oczy poważne albo zamknięte, czasami na wieki wieków amen. Bo u babci w pudełku, chyba po jakichś butach, najwięcej jest fotografii z pogrzebów. Czarnobiałe, makabryczne obrazy. Zapadnięte…

  • Bylejakość

    Mam byle jakie włosy. Tak mówi mama, co rano to powtarza, gdy mnie czesze. Nie chcę tych głupich kucyków i wstrętnych kokard w niebieskie kropki! Zdzieram jest włosów, gdy tylko znikną za zakrętem drogi i nikt mnie z okna już nie zobaczy. Przeklęte ciasne gumki wycięte ze starej dętki. Tylko boli mnie od nich głowa, tak…

  • Udawanie

    Żeby się dobrze bawić, nie musimy mieć zabawek. Starcza nasza dziecinna wyobraźnia, bujna fantazja bez końca w snuciu barwnych opowieści albo udawaniu kogoś, kim się nie jest.Uwielbiam się w to bawić, a najbardziej z Agnieszką. Przebieramy się w babcine ciuchy, zarzucamy kolorowe chusty na ramiona i w ciągu zaledwie minuty jesteśmy starymi Cygankami. Wróżymy sobie…

  • Zazdrość  

    Nie umiem zdefiniować zazdrości, bo żyję z nią tak długo jak z najlepszą przyjaciółką.Zazdroszczę Krysi piegów i loków, Izie długich warkoczy do samego pasa, a Patrycji wysportowanego ciała. Piotrkowi roweru takiego prosto ze sklepu. Anecie kolorowego tornistra z odblaskowym światełkiem na boku, a Agnieszce futrzanych kozaków i ładnego płaszczyka, nie są jak moje po starszej…

  • Wstyd

    Wstydzę się pokazać światu moje pulchne fałdy na brzuchu. Ukrywam pod obszerną bluzką jak niechcianą ciążę. I małe, krwawiące paznokcie. Nie daj Boże, ktoś zwróci mi uwagę, aby wyjęła je buzi. Pastwię się sama nad sobą potajemnie. Łajam się, nie lubię i krzywo patrzę w lustro na tę pękatą buzię, że taka jest a nie inna.Wstydzę…

  • Na okrętkę

    Trzepię dywan trzepaczką. Przypomina mi poznański precel z podania o świętym Marcinie w książeczce dla dzieci. Nigdy takiego nie jadłam. U nas w wiejskim sklepie takich się nie spotka. Tylko zwykły chleb. Czasami z chrupiącą skórką, jak przywiozą dobrze wypieczony. W małym kiosku w K., w którym pracuje moja babcia kierowniczka, częściej chrupiący i zdąża…